Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2013

Ajć!

Długo mnie nie było... Dziękuję wszystkim, którzy motywowali mnie bardzo (ale to bardzo!) do ruszenia czterech liter i powrotu do pisania. Margarytko, Paolla - dla Was ogromne buziaki, strasznie mi się miło zrobiło, że o mnie pamiętacie i musiałam się zmobilizować wreszcie! :D

Czy Wy też macie wrażenie, że czas się skrócił? Pamiętam, że gdy miałam x-naście lat, to rok trwał całą wieczność, wszystko działo się bardzo intensywnie ale też duuuuużo wolniej. Teraz wydaje mi się, że ścigam się z czasem. I to on jest zdecydowanie na prowadzeniu. Aż nachodzą mnie myśli, żeby rzucić wszystko i wyjechać w dziką głuszę hodować marchewki i dokarmiać sarny :D

Chyba sobie zafunduję wakacje agroturystyczne...
Ale na resztę tygodnia biorę urlop i jadę jutro do Łodzi. Wybiera się ktoś na koncert Pana Marka Knopflera? Może się spotkamy :) A potem trochę zwiedzana i odpoczynku. Martwi mnie, że ciągle trudno jest mi przestać myśleć o pracy. O ludziach, za których nie powinnam czuć się odpowiedzialna a jednak tak się czuję. O tych, którzy są nieprzyjemni, roszczeniowi i z przyjemnością się wyżyją na pierwszej lepszej osobie (czyt. mnie). O paskudnych ludzkich sprawkach i sprawach. I o tym, że jadąc na ten urlop modlę się, żeby nic się w trakcie jego trwania nie przydarzyło, żeby było spokojnie. Żeby koleżanki nie miały przekichane z tym co zostawiłam a ja po powrocie nie miała ochoty uciekać z piskiem z  miejsca pracy...
Będę grzeczna, obiecuję! :)

No sami widzicie, ja nie potrafię przestać o tym myśleć! A mąż mój, niejaki Chomik to tylko tak patrzy i patrzy w bardzo specyficzny sposób... Jutro, na 100% dostanę zakaz mówienia o pracy do niedzieli włącznie :D I dobrze mi tak.

W ramach podziękować i pozdrowień - wszystkiego naj dla kółka wzajemnej adoracji na  Krakowskim Crafcie - było wspaniale poznać tyle miłych osób, zrobić karteczkę z tych ślicznych , delikatnych papierków studia75 (jeszcze zdjęcia nie mam, ale mieć będę) i no cóż... wydać to, co się zaoszczędziło (przy głośnej aprobacie Chomiczej - za każdym razem, gdy waham się czy coś kupić, dostaję przykaz, że brać i nie marudzić!).
Dziś do pokazania tylko dwie prace, obie na papierkach Magicznej Kartki:
ślubna kartka kopertowa (według "przepisu" znalezionego na blogu Magicznej Kartki)


Już oddana w dobre ręce, osoba bardzo się cieszyła, że jest tam tyle miejsca i na życzenia dla Młodej Pary i na "wkładkę" prezentową :) Te dwa, jasnoróżowe kwiatuszki robiłam sama, stemple jak zwykle kolorowane i wycinane, serduszka ze Scrapińca. Jestem pozytywnie zaskoczona swoim pierwszym razem z kopertówką!

I tadaaaaam, mój trzeci scrap w życiu. Tak btw, do Krakowa zawiozłam scrap nr 2, pokazać Marci z Magicznej Kartki i się generalnie pochwalić. Na blogu się nie pochwalę, bo na scrapie moje zdjęcie ślubne siedzi a mimo wszystko jakoś tą prywatnością wolę nie szafować. Komentarz Marci "A mówiłam, że na naszych papierach, też się da zrobić LO!" był bezbłędny :D

No to potwierdzam - da się.


Scrap jest w miarę skromny, bo dopiero próbuję oswoić się z tą formą. Zdjęcia by Chomik, zrobione w ramach jakiegoś testu aparatu. Tak w ogóle, to zabrałam mu chyba z dziesięć takich testowych zdjęć, bo muszę poćwiczyć scrapowanie.
Na tym zdjęciu wyszły bardziej naturalne kolory, lecz niestety odbiła się lampa - coś za coś. W ruch poszły tasiemki, skrawki papierów, mazaki i zielony lakier do paznokci.
I jestem z siebie dumna, bo skończyłam 3-go maja (datę odbiłam "ku pamięci", żeby za dziesięć lat łapać się za głowę, co za paskudztwo poczyniłam) ale ile mnie kosztowało układanie elementów przed przyklejeniem, to ludzkie słowo nie opisze... Myślę, że jestem wyjątkowo niezdecydowaną Pandką!
Aaaa! Zapomniałabym  - małą ramkę w lewym dolnym rogu zdjęcia spryskałam mgiełką z 13Arts, kolor Bordeaux. Jest rewelacyjna, a już się zastanawiałam, co może zastąpić moją ukochaną Pomegranate!


Scrap zgłaszam na wyzwanie, nie będę udawać, że z własnej mapki robiłam przecież ;)

Miłego wieczoru Wam życzę, odezwę się do poniedziałku.
A jakbym się nie odzywała, to proszę mi skopać wiadomo co!

poniedziałek, 7 maja 2012

Samochodowa karteczka

   Przede wszystkim dziękuję za miłe słowa przy poście z pudełeczkiem i za uhonorowanie mnie wybierając tą pracę do Zakątkowej Trójki - jestem niessamowicie szczęśliwa!!

   Przy okazji długiego okresu spokoju mogłam trochę podziałać naukowo i scrapowo :)
Jak Wam się podoba?


   Fragmenty papierów z UHK i Wycinanki a serwetkę dostałam od przemiłej pani sprzedawczyni lodów pewnej ostatnio średnio lubianej marki (całą paczkę mi dała, całą!). Trochę postemplowałam a może raczej popaćkałam czerwonym żelopisem, żeby cena wyglądała jak "przypieczętowana". Elementy na kosteczkach, co dało fajny efekt 3D. Ze względu na obecność "jedynek" zgłaszam na wyzwanie Galerii Rae :)
   Chciałabym pokazać jeszcze coś, co stworzyłam na zakładkową wymiankę na forum silesiancraft, ale moja "partnerka" w tej zabawie jeszcze tego nie pokazała więc muszę trochę poczekać

 I muszę powiedzieć, że skusiłam się - ostatnio nie brałam udział w candy, bo nie miałam na to czasu, ale podświadomie ciągle chciałabym coś wygrać, jako taki miły dodatek do prezentu od Pana Chomika, który wyjątkowo wyrozumiale nieproszony zakupił śliczne papiery (w tym różowe i z brokatem!) w ramach dodatku do prezentu urodzinowego :)

Candy w Wycinance- chciałabym mieć te cudeńka, wreszcie bym sobie zrobiła przepiśnik młodej-jeszcze-nie-mężatki ;)
I bardzo, bardzo kuszą mnie te tajemnicze papiery wMagicznej Kartce , może szczęście uśmiechnie się trochę do mnie?


piątek, 13 kwietnia 2012

Uczę się - na słodko!

  Powiedziałam, że zrobię zdjęcia to są. By Chomik, który musiał biedny wszystkie możliwe lampki zaświecić, żeby w miarę dobrze wyszły. Nawet nie wiecie jakiej dzisiaj dostałam weny, po prostu zrobiłam obiad i wyciągnęłam z szafy wszystkie moje, poukładane na święta, przydasie. I wpadłam w taki mini amok twórczy, skończyłam dopiero jak się zorientowałam, że wypadałoby ten obiad zjeść :D

   Właściwie to miałam chęć wypróbować technikę, o której już wiele razy słyszałam - robienie papieru z serwetek papierowych. Przed świętami kupiłam sobie, śliczne, zielone z wytłoczeniami. No i... klapa. Folia się topi a potem przy wycinaniu odkleja :( Tak się zirytowałam, że podkleiłam Magikiem ale boki musiałam nim dodatkowo "oblać" w taką obwódkę, żeby mniej było widać jak źle się trzyma... A chciałam zrobić kartkę nawiasową i wyszło, że pierwsza mi się nie podoba. Nawiasy strasznie źle się tną no i najpierw musiałam rysować na kartce kształt, potem odrysowywać i tak na każdym boku każdej kartki. Mało przyjemne :/ Kwiatek zrobiłam ze spodniej części serwetki (też jest trochę tłoczony), na to fragment papieru przytulne święta i ćwiek.

   Mam pytanie do Was w związku z moją papierową porażką - czy coś zrobiłam źle? Czy to się naprawdę tak odlepia? Kiedyś próbowałam na małym kawałeczku i podklejone Magikiem się trzymało nawet ok, ale dzisiaj, to już było strasznie. I jeszcze fragment folii przygrzał mi się do deski do prasowania, mam nadzieję, że uda się ją zdrapać :( A to, że jest krzywo, zauważyłam dopiero dzięki zdjęciu. Czuję się załamana przez tą folię.

  Ze złości, że mi się nie udało zrobiłam następną. No i z tej... Jestem zadowolona :D
Na wyzwania:
- do nowo powstałego bloga pomorskich crafterek śliczne kolorki - wykorzystane!
- oraz przede wszystkim jako mini hołd Pandkowy dla prac Karoli na wyzwanie diabelskiego młyna. Jeśli się praca komukolwiek spodoba, to uznam, że warto było odmierzać wszystko jedną formą z papieru do drukarki, wycinać a przedtem denerwować się tą głupią folią... Co prawda perełki mi nie wychodzą jeszcze tak perfekcyjnie perełkowe jak u innych ale starałam się naprawdę jak mogłam! I w ogóle pierwszy raz ich używałam i pierwszy raz pocięłam jedyny arkusz "Jasnej strony życia" jaki mam (z bólem serca, strasznie było mi go żal) i przede wszystkim - moja pierwsza kartka sztalugowa. Tadaaaaam!
Ze wszystkich stron, żeby jak najlepiej uchwycić kolory)






  Bardzo mi się w najnowszej kolekcji podobają te wesołe ptaszki, a skoro jej nie mam - zrobiłam własnego :) Nie pytajcie tylko ile tam jest warstw, wiele rzeczy podkleiłam na kosteczkach 3D i sama już wiem co i jak. Ale warstwowo jest, oj jest. Mam nadzieję, że to trochę widać.

   Strasznie słodka. Ale podoba mi się. Naprawdę lubię jak to co mam w wyobraźni jakoś się przekłada na to co robię. I... mam nadzieję, że troszeczkę chociaż widać na kim się wzorowałam.

Dziękuję wszystkim za komentarze! Miłego wieczoru i weekendu!

środa, 28 marca 2012

Generał Marchewka...

...czyli odstępstwo od normy. Dzisiaj najpierw szydełko, potem kartka :)
Na wyzwanie dla silesian craft mój zabawkowy zajączek w misji ratującej kurczaczki.


   Obszydelkowane plastikowe jajeczko i zakrętka :) Najgorsze jest cukrzenie i naciąganie bo zawsze ciężko jest znaleźć coś, na czym można dobrze ułożyć...
   Bukszpan z ogródka Pani Teściowej :) a jako tło służy tył z mojego pudełka na bieliznę :D

   I oczywiście, co? - Karteczka!
Boli mnie cały dzień nadgarstek od wyciskania szablonu do embosingu :( Jakoś musiałam inaczej niż zwykle trzymać rękę i chyba go sobie nadwyrężyłam. A w przyszłym tygodniu czeka mnie wyrabianie ciasta więc muszę bardziej uważać.
   Jajeczka stemplowane i odbite. Niebiesko-turkusowe gałązki pokryłam brokatowym pudrem do embossingu, świetny efekt!

Ze względu na wiosenne kolorki zgłaszam do City Crafter Challenge Blog Week#102 - Spring Fling Color Challenge

Dziękuję za wszystkie komentarze! Miłego wieczoru, idę coś jeszcze pokleić póki mam siłę w drugiej łapce.

poniedziałek, 26 marca 2012

Panna Pandka padnięta

   Kolana mnie bolą.  I ręce. I w ogóle całe nogi. I kręgosłup też.
Czyli wiosenne porządki mode on :)

   Najgorsze jest przesuwanie mebli, bo muszę uważać na plecy ale dajemy sobie z Panem Chomikiem radę. W międzyczasie przysiadam się do stołu by robić karteczki (m.in. na wymiankę) ale dzisiaj mam przede wszystkim notesik. Maleńki ale bardzo poręczny, w sam raz na listy zakupów, które ja najpierw spisuję, potem zapamiętuję i zostawiam w domu, hihi. Po prostu jestem wzrokowcem :)

   Ponieważ zauroczyły mnie kolory ze zdjęcia i starałam się robić według nich (a częściowo też wykorzystać samo zdjęcie jako odwróconą mapkę), zgłaszam go na 7 wyzwanie do Kreatywnego Zakątka

   Biały kwiatuszek pochodzi z bukieciku, który kupiłam za 4,50 w jakimś centrum z różnymi rzeczami przydatnymi (i nieprzydatnymi) w domu. Bardzo fajny zakup, bo kwiatuszki świetnie chłoną każdą farbę i łatwo można dopasować je kolorystycznie. Nawet nie liczyłam ile ich jest w tym bukiecie, ale chętnie kupię jeszcze jedne (jak te się skończą).
   Niezbyt dobrze widać, ale "tło" jest pomalowane złotą akrylówką. Dodatki to owal, który przesłała mi Alinka (buziaczki) utytłany akrylówką perłową z czerwoną farbką do jajek i stemplowany. Brązowy tag wycięłam z jakiegoś opakowania. Wstążka jeszcze świąteczna z Rossmana :)

   A propos kwiatuszków - tu przemalowany na żółto i różowo/fioletowo.
   Jajeczka ze Scrapińca. Papier ILS, reszta to ścinki i resztki.
Oraz reklama serwetki do koszyczka, którą zrobiła mi Mama. Jest śliczna i pasuje idealnie na mój malutki koszyczek! Kartka powędruje do Szkocji, do rodziny Pana Chomika, do której ciągle nie mam adresu... :D

A zgłaszam ją:
My Sheri Crafts challenge
"Spring Colours" challenge

Dziękuję za wszystkie komentarze! Życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy :)

czwartek, 22 marca 2012

Dla Maleństwa

   Uwielbiam haft matematyczny!
Daje wiele możliwości, jest taki delikatny i nie wymaga wielu dodatków - zaburzyłyby one jego urok.
Zrobiłam kartkę z gratulacjami dla kuzynki z okazji powicia syneczka :)

   Jestem z niej dumna, bo Mamie się spodobała i Panu Chomikowi też.
Mam cichą nadzieję, że i świeżo upieczonej mamusi się spodoba.
Po zrobieniu zdjęcia zauważyłam, że jedna z nitek w wózeczku jest krzywo ale poszła do poprawienia :(
 Zdjęć już nie zdążyłam więcej zrobić, i tak są robione tylko komórką, bo u rodziców mój aparat okazał się być bez baterii...

Wszystkiego najlepszego Maleństwo!!




1 - kokardka
2 - wstążki (biała przezroczysta i biała zwykła)
3 - warstwy (baza, papier ze scrap.com i wyszyty obrazek)
4 - półperełki
5 - razy użyta złota nitka :)

więc idzie na wyzwanie w scrap makret

Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze, bardzo, bardzo!!
Miłego wieczoru życzę wszystkim :)

wtorek, 13 marca 2012

Pudełko, które jest "pandkowe"

   Mamy z Panem Chomikiem takie małe, niegroźne (?) uzależnienie - uwielbiamy herbatę. Dlatego (choć w szafce są: karmelkowa, 2 rodzaje owoców leśnych, zwykła czarna w torebkach, czarna sypana, zielona z truskawką i trzy rodzaje białej) nie powiedziałam nic gdy wczoraj po powrocie ze sklepu Pan Chomik sprezentował mi nowe trzy pudełeczka.

Tylko zaczęłam się śmiać :)

   Okazało się, że mamy dwie niepotrzebne puszki, które od razu eee...zachomikowałam :)
A jedna już jest po przeróbce.
No po prostu nie mogłam się powstrzymać!

   Była trochę obdrapana, więc pomalowałam ją, nakleiłam papier ze scrap.com, jak zwykle wycięłam koronkę (pod spodem jest jeszcze złota, samoprzylepna), dodałam dwa moje szydełkowe kwiatuszki utytłane akwarelkami i już :) A rameczkę dostałam gratis ze scrapińca.

   Pan Chomik powiedział, że jest bardzo, bardzo Pandkowa. To znaczy kobieca. A skoro kobieca, to zgłaszam ją na wyzwanie 6 sklepu scrapek  :) Będzie jak zwykle - na kolczyki. Tu prezentuje się ręcznie robiony ptaszek made by siostra.


   Zrobiłam też zdjęcia dwóm kartkom, pierwsza czeka na urodziny pewnej osoby, która uwielbia motyle.

   Papiery ze scrap.com, w tym absolutnie ostatnie resztki mojej ulubionej krateczki :( Kombinowałam te skrawi jak się da, żeby wyglądały jak tło. Stempelki viva, jeden z nich odbiłam i wycięłam jako border. Motylek jest "uchwytem" dla małego taga, wpiszę na nim imię solenizantki :)

 
   A skoro są motylki - pracę zgłaszam na wyzwanie scrap market, choć powiem szczerze - jestem onieśmielona ilością prac, które już tam wpłynęły!

  I ostatnia karteczka na dziś. Pierwsza z serii wielkanocnej.



   Tło zrobiłam sama, kwiatuszek też. Tekturka to środek z rameczki, którą wykorzystałam przy pudełku :)
Podgrzewanie na żelazku nie służy pudrowi (jak widać za bardzo się rozlewa) ale postanowiłam, że wykorzystam ten napis i już!

(Asiu, mówisz-masz :) Już zgłaszam do Digi Scrap! )

   Dziękuję za miłe słowa i życzę miłego wieczoru :)

Ps. A tak właściwie to powinnam siedzieć i poprawiać pracę...

sobota, 10 marca 2012

Morski - again :)

Przede wszystkim - dziękuję za Wasze niesamowicie miłe komentarze! Dodają mi o taaaakich skrzydeł :)

 
W niedzielę pojechaliśmy z Panem Chomikiem w góry (Panna Pandka uczyła się jeździć!) ale jeszcze w piątek zdążyłam zrobić taką skromną, motylową kartkę :)
Materiały ze scrap.com, motylka dostałam a kamyczki są ozdobami do paznokci.

Rany, jak ja lubię ten morski kolor! Oczywiście zgłaszam na 17 wyzwanie scrap.com

Miałam pokazać walentynkę, ale Chomik przy sprzątaniu strącił ją za meble a teraz już za ciemno na zdjęcia :(

Mam pytanie, czy ktoś nie miałby ochoty dołączyć się do mnie z zamówieniem? Myślałam o promocji w Galerii Papieru - podwajają zakupy może papier wizytówkowy z Allegro (cena przesyłki mnie po prostu przerażą) a poza tym bardzo zależy mi na kilku stemplach z Lemonade albo innego sklepu ze stemplami... Może któraś z Was miałaby ochotę podzielić się kosztami przesyłki?

wtorek, 21 lutego 2012

Troszeczkę na ostro :)

Ufff... Jeszcze zdążyłam! Karteczka na wyzwanie sklepu Kreatywny Zakątek została zrobiona ale z racji dzisiejszej imprezy rodzinnej nie miałam kiedy zrobić zdjęć. Czekoladka z pieprzem w otoczeniu pieprzu i ze zdobieniami z pieprzu, hihi!


Wybaczcie jakość zdjęć, w przez te nocne warunki :/ Pierwsze dwa zrobiłam w moim obecnym "studio fotograficznym" (dziękujemy pudełku po bombonierce oraz kserówkom pani Brzozowskiej - serdecznie pozdrawiam jakby co) a na drugim postawiłam wkładkę z tej samej bombonierki żeby posłużyła do paskudnego balansu bieli. I posłużyła :)

Dobranoc wszystkim! Dziękuję za przemiłe komentarze odnośnie mojego notesu, nie wiecie jak niesamowicie podnosicie mnie na duchu. Zerknęłam tak dziś na szybko, że żadna moja praca nie zdobyła punktu więc już zaczęło mi się robić głupio, że widocznie takie są słabe i wstyd było je pokazywać... Jesteście dla mnie wielką, wielką motywacją!

niedziela, 19 lutego 2012

Nic a nic

Na wyzwanie o na forum scrappasion zrobiłam trzy rzeczy. Tak jak powiedziałam we wczorajszym poście - nie zdążyłam im zrobić zdjęć więc dziś rano znowu Pan Chomik leżał na podłodze z aparatem :)
Są to prace zrobione z tego co można znaleźć w domu i nie ma w nim NIC z materiałów profesjonalnych.
Na początek mój wychuchany i wycackany notesik



Nie wiem czemu na tym ostatnim zdjęciu, które pokazuje środek notesu, nie widać dobrze kartek - są jakby na dole zdjęcia. A tyle się ich nawycinałam :(
Notes ma dużą wartość sentymentalną ze względu na konika, ponieważ kupiłam sobie go w Sztokholmie zeszłego roku, na I Wspólnym Wyjeździe z Panem Chomikiem. Właściwie to najpierw był zawieszką do telefony ale się ten zaczep na niej rozwalił a potem sznureczek pękł i został sam konik.
Na forum trzeba było opisać wszystko, co zostało użyte więc pozwólcie mi to tu przepisać bo potem będzie, że czegoś zapomniałam :D

Baza - dwa "tyły" z bloku technicznego
Okładka do bindowania
papier do drukarki
nożyczki
klej
drukarka
ścinki z tekturki dla efektu 3D
spinacz
dzwoneczek z maskotki
zepsuta przywieszka o telefonu (szwedzki konik)
farbki akwarelowe i plakatowe
biała nitka
różowa koronka starsza ode mnie
folijka z chałwy
koronka mojej roboty
szpilka
koralik-gwiazdka z bukietu urodzinowego
stempel w kształcie liścia zrobiony z gumki
żelopisy i mazaki
kółeczka z dziurkacza biurowego

A do tego zrobiłam też karteczkę
Została "okupiona krwią" bo (co za wstyd...) dziabnęłam się przy szyciu w kciuk i aż mi na papier poleciało.

biały blok techniczny
okładka do bindowania
resztka folijki z chałwy i koronki
karton z bombonierki
żelopisy i mazaki
stempel-liść zrobiony z gumki
czerwony kordonek
klej
wstążeczka (jeszcze z Bożego Narodzenia)
farbki akwarelowe

I na koniec jeszcze jedna karteczka. Podobają się Wam różyczki? ;)

biały blok techniczny
kolorowy blok techniczny umazany farbami (to to fioletowe z mazami różowo - czerwonymi)
papier kolorowy
żelopisy
tekturka z pudełka po chusteczkach higienicznych
różyczki z ekhm... papieru toaletowego
farbki plakatowe i akwarelowe
klej
i postrzępione kółeczka z dziurkacza biurowego (stylizowane na filc, a co)

Trzymajcie kciuki!
Udanej niedzieli :*

sobota, 18 lutego 2012

Po bardzo ciężkich bojach...


   Popełniłam od wczoraj kilka prac ale chociaż starałam się jak mogłam, nie zdążyłam przed (ciągle bardzo wczesnym) zachodem słońca. Pan Chomik dwoił się i troił i z wielkim poświęceniem leżał na podłodze przy balkonie, żeby zrobić dziś zdjęcia moim nowym potworkom ale ostatniego, tego tak strasznie, strasznie wychuchanego już nie zdążył :( No nic, będzie jutro!

   Na początek notes na ważne sprawy, który zrobiłam dla siostry widywanej już tylko podczas świąt (odległość, odległość). Ma zaznaczoną datę, bo będzie pewnie wykorzystywany na rysunki a z zapamiętywaniem dat u artystów czasem jest ciężko ;) A jak już zrobiłam i pasuje do wyzwania, to zgłaszam na konkurs scrap.com bo to ich papiery i pieczątka (moja ulubiona, wykorzystywana na 10000 i jeden sposób, hihi) oraz wszelkie ścinki, jakie miałam.

    Plus moje dwie nowe miłości - ecolina, kupiona w sklepie dla plastyków za 3 złote (a wykorzystana jak widać do barwienia wstążki, papieru i w ogóle czego się da) oraz farba akrylowa, którą maziam boki, żeby nie obklejać. A nie obklejam, bo nie lubię jak się potem zeszyt taki gruby robi.
Prosto (tył ma tylko sam papier ze stempelkiem) i bardzo płasko, w domyśle - żeby się wolniej niszczyło ;)

   Zrobiłam również karteczkę, z wykorzystaniem embossingu i gdyby nie to, że denerwuje mnie włączanie żelazka lub prostownicy (żelazko - od razu mówię - jest wygodniejsze, gdy kartka jest na tyle cienka, że da się podgrzewać od spodu, ponieważ widać od razu gdzie puder już się stopił a prostownicą już mi się zdążyło rozmazać wzór...) to używałabym go częściej. Tu jest on podwójnie, bo chciałam, żeby było bardziej przestrzennie i odbiłam dwa razy a potem część wycięłam.
   Zastanawiam się komu ją dać... 
 Właściwie to nie mam pomysłu ale jak już ją zrobiłam to bardzo mi się spodobała :)

   No i na koniec kalendarz, który jeśli się spodoba mojej mamie, to do niej trafi.

Najpierw nie miałam pojęcia co zrobić z tym papierem a potem żałowałam, że mam tylko jeden arkusz, hihi.
I zirytowała mnie wstążka, bo dopiero na zdjęciu widać, że klej prześwituje, buuu!

    Miłego wieczoru - i do jutra. Postaram się jak najszybciej wstawić zdjęcia, tego, czego nie udało nam się obfotografować dziś.

Dziękuję za komentarze, bardzo ale to bardzo serdecznie!

środa, 8 lutego 2012

I po sesji

Wybaczcie, że mnie tak długo nie było! I przepraszam, że nie miałam czasu nawet napisać komentarza, ledwo miałam siły czasem coś poprzeglądać... A jakie świetne rzeczy stworzyłyście przez ten czas!!

Za to średnia 5,0 (YESSSSS) a ja coś czuję, że chyba będę chora...

Odwiedziłam rodziców a na miejscu dowiedziałam się, że moja sąsiadka właśnie została prababcią :)
Miałam ze sobą tylko książeczkę papierów The Scrap Cake, bo chciałam pokazać mamie ale na miejscu znalazł się jeszcze zaschnięty Magic i cekinki różnych kształtach, które postanowiłam wykorzystać. A dodatkowo zainwestowałam w brokatowe żelopisy.

A tak w ogóle to strasznie się z tą kartką męczyłam...
To różowe w kratkę jest wycięte z kartki, którą dostałam na Wielkanoc od koleżanki (thx M., nawet nie wiesz jak się przydała!), w okładce jest mała "skrytka" na tag z imieniem nowej obywatelki Zjednoczonego Królestwa :)



Zrobiłam też jeszcze jedną pracę, z niczego scrapowego w sensie takim profesjonalnym oczywiście. W teorii miałam ochotę zrobić lift ślicznych kartek Asi a zwłaszcza tej na lift w Diabelskim Młynie (Asiu, uwielbiam Twoje kwiatuszki!!) Ale w praktyce wcale mi wyjść nie chciała z tego kartka, więc zrobiłam taką zwyczajną ozdobę na półkę z książkami. I jestem szaleńczo zadowolona z listków oraz kwiatka z serwetki papierowej, który choć fatalnie się kleił, to niesamowicie wyglądał wymaziany brokatowym żelopisem. Papiery to: resztka okładki z notesiku, tył z bindowanych dokumentów, sreberko po czekoladzie, okładka papieru kolorowego, blok techniczny.
Plus farbki wodne, zwykłe nożyczki, klej i lakier do paznokci w kolorze wściekłego bordo.

Oraz gościnnie zielona i czerwona folia z torebek na herbatę (bo Pan Chomik lov herbatę a potem jest taki lov, że jak się herbata kończy, to mi sam torebki podrzuca, ot co!)
To ostatnie oczywiście z lampą, więc trochę za bardzo się świeci :/

A na Diabelski Młyn nie dałam nie dlatego, że nie zdążyłam, tylko dlatego, że za słaba ta praca.
Asiu, wybacz mi proszę, że nijak mój potworek Twojego pomysłu nie przypomina.
Mimo to musiałam go zrobić i już...

pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!