piątek, 16 grudnia 2011

spróbowałam czegoś innego

Myślałam i myślałam co dać przyjaciółce na święta i wymyśliłam coś, czego nigdy nie robiłam.  No i miałam za swoje!  Strasznie się bałam, że gdzieś sknocę, zepsuję, źle przykleję etc. itd. więc tworzeniu towarzyszyła pewna atmosfera grozy.

Byłam przerażona!

Nie dość, że nigdy nie robiłam albumu, to jeszcze oczywiście nie pomyślałam o tym, że nie mam bindownicy i nie będę miała jak zrobić dziurek w papierze ORAZ zachciało mi się kolorować stempel. Pisakami. Jeden nieuważny ruch ręki i trzeba stemplować raz jeszcze...
No ale jakoś się udało.
Względnie jakoś.

Wersja bardzo skromna, sama się zastanawiam jakim cudem mi taka wyszła.
Przód...

... i tył

Dwa małe schowki na drobiazgi,  z przodu albumiku i z tyłu (tam wsadziłam jeszcze jeden rysunek z życzeniami):

Karty bardzo skromne, tylko stempel

Wszystko potuszowane po brzegach i chyba nawet jestem z tej mojej pierwszej próby zadowolona. Szkoda mi tylko, że w okładkach musiałam robić dziurki zwykłym dziurkaczem, bo nie docięłabym papierów tak równo :( I koła są za duże, ale dzisiaj mi przyszły mniejsze i zamienię.
Będzie się podobać? Ja mam taką nadzieję...
Jako, że to prezent, zgłaszam tego mojego pierwszaczka na wyzwanie w scrapek.pl

A z resztek papieru (swoją drogą Asia już wie, że mi się spodobał :) ) zrobiłam jeszcze karteczkę


Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!

21 komentarzy:

  1. Papier na Twojej pracy wygląda całkiem inaczej! :) Jest bardzo fajny :) ALbumik świetny! i kartka rónież bardzo ładna. Dziurki w albumiku najlepiej robić takim specjalnym narzędziem crop-a-dile, ale to jest dosyć drogie. Są też takie kowadełka do dziurek. Same dziurki powinno się jakoś wzmocnić, żeby się nie rwały np. eyelets albo takie kółeczka z dziurkami na tagi. Ale to tak na przyszłość Ci piszę bo tak też jest bardzo dobrze i jak już pierwsze koty za płoty to będzie powstawało więcej albumów :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ps. fajny masz dzurkacz brzegowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo udany debiut albumowy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oba dziurkacze są fajne :) Tusz z kulką? Chyba distress stain? Nie mam tego a jak oglądałam tu i tam to nimi można pięknie kolorować obrazki, rpaktycznie je malować. Używa się też do robienia tła (szybciej idzie niż z tuszu na poduszce i reinkera bo już jest roztwór wodny gotowy) i np do kolorowanie wstążek. Ja mam kilka tusyz distress, do cieniowania są bardzo fajne, ale cieniuje isę też innymi, nie musi to być distress, np pigmentowe czy kredowe też są dobre, kredowe bardzo fajne są. Ja cieniuje bardzo często tuszem antique linien distress bo nie jest bardzo ciemny i tak sie nie rzuca w oczy. Wcześniej cienowałam welnut stain distress ale on jest bardzo ciemny, dla mnie za ciemny. Tuszami distress kolorouje się też stemple. Jakbyś chciała poznać bliżej kolory distress to zajzyj tutaj:
    http://forum-scrappassion.blogspot.com/2011/07/kolory-i-rodzaje-tuszy-czyli-jak.html
    Dziewczyny opisały jakie kolory kryją się pod nazwami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Apropo pierniczków, nie wiem jakie to foremki do wypychania ciastem? czy takie jak babeczki małe mufinki?

    OdpowiedzUsuń
  6. Z takiej chyba wyrosną u góry ;) Byś musiała zanim wyjmiesz z tej foremki, ściąć nożem to co wyrosło, tak jak przy biszkopcie się ścina tę górkę co wyrasta. Tak myślę :) Upiec się na pewno w takiej upieką, będa z jednejs trony ze wzorkiem a z drógiej z wyrościętą górką, którą możesz ściąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. z drugiej - oczywiście przez u zwykłe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią wypiję herbatkę w miłym towarzystwie......Myślę że po świętach spiszemy się na forum i spotkamy.
    P.S. Fajnie tu u Ciebie.....

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę piękny pierwszy album:)Pozdrawiam ciepło:) z naszych okolic:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach i zapomniałam dodać zapraszam do mnie po wyróżnienie:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. album wyszedł naprawdę bardzo piękny! dziekuje za udział w zabawie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sopelki na choince szczególnie lubiłam :) A wpatrywałaś się w bombki ze zdziweniem, że twarz się w nich śmiesznie odbija? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo udany albumik - ambitnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się wyrażenie "bombkowy świat" :) A czy Ty też kruszyłaś pęknięte bombki na brokat, który przyklejało się na laurki pod choinkę dla rodziców i dziadków? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale my tylko te które same pękły ;) Też mam w domu taki przekrój ozdób, tutaj nie ale w domu są, nawet trzymane w takiej starej walizce mojej babci. Pa. Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze koty za płoty;) Albumik jest rewelacyjny! Delikatny i elegancki:) Pięknie wyglądają karty ozdobione stemplem:)
    Oj, będę zaglądać częściej:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. nie taki diabeł straszny jak go malują ...albumik wyszedł super.Dziękujemy za udział w wyzwaniu scrapka.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdrowych i wesołych Świąt :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkiego co naj w Nowym Roku.....a przede wszystkim mnóstwa weny i czasu na jej wykorzystanie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    Teraz musisz mi zdradzić kiedy są Twoje urodziny :) :)

    OdpowiedzUsuń
  21. prześlicznie Ci wyszła ta praca. w ogóle nie widać początkującej ręki.

    OdpowiedzUsuń